Jak zaoszczędzić, nie tylko pieniądze


Podobny obraz
Jak każda kobieta lubię zakupy. Mamy to chyba we krwi, bo pierwszy uśmiech jakim mnie obdarzyła Helena, nastąpił po słowach " idziemy na shopping" :) Ja jednak wolę sklepy z akcesoriami do domu niż odzieżowe. Męczy mnie przymierzanie ciuchów i dołują rosnące rozmiary. Dlatego ubrania głównie kupuję przez Internet. Ostatnio, z racji chronicznego braku czasu, zaczęłam też w ten sposób zaopatrywać się w materiały budowlane. Oczywiście robię sobie wycieczki po marketach, żeby na żywo pooglądać to i owo, ale zakupy docelowe dodaje do wirtualnego koszyka. Obecnie niemalże każdy sklep prowadzi sprzedaż on-line. Takie rozwiązanie jest nie tylko dużo łatwiejsze, ale i czasami nawet tańsze. Często sklepy wprowadzają promocje dostępne tylko przez Internet. Tak było z panelami, których mamy zamiar użyć w dość nietypowy sposób. Dla przykładu: cena w markecie to 54,99 / m2, a na stronie o 50% mniej. Dodatkowym plusem jest dostawa! Już na samą myśl, że musielibyśmy tachać te wszystkie kleje, panele, płytki, zaprawy itp. do kasy, potem do auta, ogarniając jeszcze środek transportu Heleny, tak zwany helenowóz, robi mi się gorąco i pojawia się pot na czole. A tak, klikam palcem kilka razy, wstukuję adres, płacę i czekam na miłych panów, którzy za drobną dopłatą wniosą mi to wszystko do domu :) Żyć, nie umierać. Nie można też zapomnieć, że internetowe zakupy to przede wszystkim aplikacje. U mnie już to wyrasta na pewnego rodzaju rytuał. Po kąpieli i całym oporządzaniu Heleny, gdy ta słodko zasypia ciumkając maminego cycusia (chyba cycuś to nie słowo jakoś obraźliwe??) wspomniana matka odpala komórkę i świat staje przed nią otworem. Takie shopping heaven. Darmowe aplikacje posiada większość sklepów, typu Ikea, Castorama, Obi, Leroy Merlin, Jysk itp.












Jeśli chodzi o meble, oświetlenie i dekoracje, to z pomocą od lat przychodzą mi aukcje internetowe. Nie zliczę ile razy udało mi się coś ciekawego wylicytować za pośrednictwem Allegro. Na pewno wielu z Was słyszało o stronie snajper. Jest to witryna, która wyręcza nas w podbijaniu ofert. Ustalasz maksymalną kwotę, jaką chcesz przeznaczyć na zakup i .... tyle. Snajper idealnie wyceluje i wystrzeli na 3 sekundy przed końcem aukcji. Sprawdzałam, nie da się tego zrobić ręcznie. Kolejną ciekawą aplikacją jest Ceneo, czyli internetowa porównywarka cen. Ma bardzo proste i czytelne menu i wyświetla aktualne promocje. Co najważniejsze, nie ogranicza nas jedynie do sklepów stacjonarnych, ale też wyświetla oferty dostępne on-line.

Nie wiem jak podchodzicie do zakupów z Chin, ale ja osobiście skorzystałam wielokrotnie i ani razu się nie zawiodłam. Oczywiście używam do tego również aplikacji, Ali Express i Wish. Obie są w miarę czytelne i zazwyczaj oferują podobne produkty. Na Wish.com podane ceny są w złotówkach, natomiast na Alik-u w dolarach. Na szczęście w obu przypadkach nie trzeba już mieć karty kredytowej lub pre-paidowej. Aby dokonać zakupu wystarczy karta płatnicza, w przypadku Ali Express, bank przelicza nam dolary po średnim kursie na dany dzień. Niektóre banki naliczają też opłaty za przewalutowanie, są to co prawda niewielkie kwoty, ale grosik do grosza... Warto o tym pamiętać, jeśli jesteśmy zafascynowani niską ceną produktu. Kupuje tam głównie drobne dekoracje, na przykład girlandy świetlne, poszewki na poduszki, gadżety do kuchni czy ozdoby świąteczne.

Jak widzicie jest tego sporo, ale to nie koniec. Aby oszczędzać więcej i częściej, warto też skorzystać z programów lojalnościowych. Często sklepy tworzą specjalne oferty dla Klubowiczów, obejmujące nie tylko obniżki cen, ale także darmową dostawę, zwrot części kwoty na kartę podarunkową, możliwość zakupu kilku produktów w cenie jednego lub korzystne zakupy na raty.

A Wy jak najczęściej kupujecie? Stacjonarnie czy w sieci? Macie jakieś sprawdzone sposoby na oszczędności?




1 komentarz:

  1. Raczej stacjonarnie, w sklepie- korzxystając z karty lojalnościowej w Leroy. dzięki za porady, bo teraz będę próbowac przez net, ale wcześniej muszę zobaczyć/dotknąć w sklepie ;) KN

    OdpowiedzUsuń