To nie komplement czyli co to jest "cat calling"?

Myślałam, że o sprawach oczywistych się nie mówi. Przecież nie ma sensu powtarzać tego, co wszyscy doskonale wiedzą. Przynajmniej tak powinno być. Okazuje się jednak, że to tylko teoria. W praktyce bywa bardzo różnie. Nie wszyscy wiedzą, że każdemu człowiekowi należy się szacunek, bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Takie rzeczy wynosi się z domu i gdyby niektórzy przykładali więcej uwagi wychowywaniu dzieci a nie hodowaniu, może dzisiaj nie byłoby w ogóle tego tematu.

Wiem, że się powtarzam, bo często Wam tu marudzę, że my kobiety mamy gorzej. Jednak póki nic się nie zmieni, będę to powtarzać w kółko. Dlaczego? Pewnie wiecie, że mam dwuletnią córkę. Odkąd zostałam mamą patrzę na świat przez pryzmat jej przyszłości. I szczerze mówiąc wcale nie podoba mi się to co widzę. A widzę świat pełen dyskryminacji, gdzie kobieta jest traktowana niekiedy w sposób jak dla mnie okrutny.

żródło : noizz.pl

BYĆ KOBIETĄ 

Nie może dysponować swoim ciałem w sposób dla niej odpowiedni. Spełnienie biologicznego obowiązku czasem staje się ważniejsze niż jej przekonania i potrzeby. Jest oceniana przez niemalże wszystkich, a każdy centymetr jej ciała wydaje się poddawany surowej kontroli. Broń boże wystawać poza przygotowany dla ogółu szablon. Tam utnij, tu podciągnij, by spełnić estetyczne oczekiwania otoczenia.

Nie jest traktowana równo nawet na rynku pracy. Nadal na tym samym stanowisku, z tymi samymi kwalifikacjami zarabia mniej niż jej koledzy płci męskiej. I choć często nawet lepiej się sprawdza na danym stanowisku, w końcu kobiety są wielozadaniowe z natury, to często nie może liczyć na awans czy uznanie tylko dlatego, że jest kobietą. Ze swoich ambicji musi się tłumaczyć, a nawet wręcz przepraszać, że śmie mierzyć wysoko.

Nadal jest winna wszelkiemu złu jakie je spotka. Jeśli uderzy ją mąż, pewnie jest złą żoną, jeśli ją zdradza, pewnie nie dostaje w domu, więc szuka na mieście. Do oceniania i komentowania mają prawo wszyscy. Jedyny mianownik jaki nigdy się nie zmienia, to, ze winna jest kobieta. A tak naprawdę zaczyna się niewinnie. Któż z nas nie był świadkiem, lub sam doświadczył niby niewinnych „komplementów” na swój temat. Celowo słowo „komplement” znalazło się w cudzysłowie, bo to o czym napiszę wcale komplementem nie jest. Czym jest? Według mnie napaścią, przemocą, molestowaniem – niepotrzebne skreślić, choć uważam, że wszystkie te określenia są trafione.

CAT CALLING

Co właściwie kryje się pod ta tajemniczym anglojęzycznym określeniem? Cat calling to nic innego jak zaczepki o podtekście seksualnym. To nie tylko pseudo komplementy niewybrednie komentujące różne części kobiecego ciała, ale także inne odgłosy, które bardziej kojarzą się z tymi wydawanymi przez zwierzęta niż przez myślących ludzi. Trzeba więc powiedzieć to głośno i wyraźnie, że jest to po prostu molestowanie. Nie jest to ani miłe ani budujące. Wręcz przeciwnie. To jawne uprzedmiotowienie kobiet i ograniczenie ich roli w życiu jedynie do zaspokajania potrzeb seksualnych. Moim zdaniem jest to poniżające i nie powinno mieć miejsca. Choć większość kobiet się pewnie ze mną zgodzi – biorąc pod uwagę wypowiedzi na rozmaitych forach – to naprawdę zaskakujące jest to jak zjawisko to oceniają niektórzy mężczyźni. Otóż według, mam wrażenie wypaczonych moralnie, facetów, takie nagabywanie kobiety jest wręcz powodem do dumy i ów przedstawicielka płci pięknej powinna być uradowana, że jakiś samiec ją zauważył, pożąda jej, czemu daje wyraz poprzez gwizdanie, mlaskanie czy niewybredne komentarze dotyczące jej ciała, fizyczności i seksualności. Jak tu nie skakać ze szczęścia słysząc, że dany osobnik szarpałby jak Reksio szynkę, pokazałby co się robi z takimi cyckami, z łóżka bu nie wygonił, a dupę mamy ponadprzeciętną – delikatnie mówiąc. 
żródło : toniekomplement.pl

JAK REAGOWAĆ?

No właśnie jak? To zależy od sytuacji. Jeśli jesteśmy w miejscu publicznym, dobrze widocznym i wypełnionym innymi ludźmi, śmiało możemy takiego pseudo adoratora próbować zbyć. Są kobiety, które do perfekcji opanowały cięte riposty i nie pozwalają sobie dmuchać w przysłowiową kaszę. Najprostszym sposobem na natręta jest ośmieszenie go przed tłumnie otaczającymi go kumplami, będącymi na tym samym poziomie intelektualnym co ów natręt. Jego odwaga szybko go opuści jak i mam nadzieje, dalsze pomysły zaczepiania kobiet na ulicy. Co natomiast w momencie gdy jesteśmy same, a w okolicy nie ma żywego ducha? Tutaj raczej uważałabym z pyskówkami, bo łatwo takiego osobnika rozjuszyć i może się skończyć przemocą bezpośrednią. Najbezpieczniej jest tez nosić ze sobą coś do samoobrony. Świetnie w tej roli sprawdza się gaz. Mały, poręczny, a robi swoje :) 


TO NIE KOMPLEMENT

By nagłośnić temat warszawskie licealistki stworzyły kampanie społeczną pod hasłem to nie komplement, która ma na celu zwiększenie świadomości, że cat calling jest zjawiskiem bardzo niepokojącym, poniżającym i krzywdzącym. W ramach akcji wśród 2 tysięcy uczniów przeprowadzono ankietę dotycząca cat calling'u. Aż 80% ankietowanych było ofiarą seksistowskich zaczepek,  a prawie 90 % nie uważa bycia przedmiotem tych pseudo komplementów za pozytywne. Te dane mówią jasno, co o takim zachowaniu myśli współczesna młodzież.  Plus jest taki, że młode dziewczyny już teraz mają świadomość, że nie musza się na taki stan rzeczy godzić.

Sam fakt bycia kobietą nie oznacza przecież zgody na molestowanie. Przerażający jest fakt, że w nowoczesnym świecie nadal pokutuje przekonanie, że jeśli kobieta pada ofiarą napaści, molestowania czy w ostateczności gwałtu, sama powinna sobie podziękować. Bo pewnie sprowokowała zbyt krótką spódniczką, za mocnym makijażem czy za bardzo odsłoniętą bluzką. Ludzie, gdzie my żyjemy? Czy aby uniknąć przedmiotowego traktowania trzeba chodzić w worku pokutnym?

Czas by powiedzieć to głośno wyraźnie, raz na zawsze. Każda forma napaści, czy to słownej czy bezpośredniej, jest przemocą. I nikt nie powinien mieć prawa do jej stosowania. Nie bójmy się powiedzieć, że gwizdanie, upokarzające komentarze, niewybredne gesty są po prostu chamskie, prostackie i zwyczajnie, po ludzku złe. 

Mam nadzieję, że im więcej będziemy o tym mówić, tym większa szansa na to, że coś się w naszej rzeczywistości zmienię. Czego sobie i Wam życzę :) 

Miłego dnia! 

J. 

13 komentarzy:

  1. W końcu ktoś mówi prawidłowo!

    - Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealnie to podsumowałaś! To mogłoby być karalne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna jest ta akcja! Mam nadzieję, że sprawi, że wreszcie ludzie zaczną myśleć o innych i o tym, że kobietom należy się szacunek, a tego typu zaczepki świadczą źle o tych, którzy je wypowiadają!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny tekst :) I wspaniały pomysł licealistek. To jeden z problemów, który powinno się nagłaśniać i z nim walczyć. Każdemu człowiekowi należy się szacunek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna akcja! Aż dziwi, że trzeba o takich oczywistych sprawach wciąż powtarzać....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe co Niemcy na to i islamiści, którzy obmacują kobiety na rynku...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam się wcześniej z tym określeniem. Takie teskty w stronę kobiety są wieśniackie i widać, że dany mężczyzna nie zna słowa kulultura

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo trafny tekst chociaż osobiście w moim środowisku nie spotkałam się z takimi hasłami i zaczepkami.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się w stu procentach! <3 świetna akcja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo potrzebny post! Niestety, ale taka jest prawda. I trzeba o tym mówić, mówić, mówić. Świetna akcja licealistek, a wyniki ankiety szokujące. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako mama możesz pokazywać swojej córce i uczyć ją aby nie pozwalała sobie na takie odzywki. Osobiście bardzo rzadko spotykam się z takimi tekstami, z racji tego, że unikam pseudo "facetów", którzy je wygłaszają oraz reaguje kiedy tylko usłyszę coś, co mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń