Prezent dla Babci i Dziadka

Dzień Babci i Dziadka już niedługo, dlatego warto się zastanowić co w tym szczególnym dniu podarować naszym najbliższym. Kiedyś normą były ręcznie przygotowywane laurki. Dziadkom na ich widok kręciła się w oku łezka, a dziecko pękało z dumy na widok wzruszenia. My etap laurek mamy jeszcze przed sobą, Helenka dopiero opanowała rysowanie koła :) Dlatego niemylenie o prezentach dla dziadków pozostaje na razie w naszej kwestii. A mówiąc "naszej" mam na myśli " mojej" :).


Jak żyć z nastolatkiem i nie zwariować

Dzieląc wspólną przestrzeń z gatunkiem hormonus szalejos znanym pod potoczną nazwą "nastolatek" trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ba! trzeba ją magazynować, zbierać na przyszłość, bo faza ewolucji tego gatunku do zwyczajnego homo sapiens trwa nawet kilka lat.  Nie jest to najłatwiejszy okres zarówno w jego życiu jak i życiu najbliższego otoczenia :)


Mam Cie dość, idź już stąd!

Dziś Wam przedstawię mojego długoletniego znajomego. Myślę, że znacie doskonale ten typ. Takie sytuacje nigdy nie są łatwe. Trzeba dużo dobrej woli, żeby przez lata ze sobą żyć. Co zrobić kiedy taka relacja wysysa z nas całą energię?


Jak ze starego zrobić nowe czyli metamorfoza stołu

Nie ma co ukrywać, że długo nam to zajęło :) Grunt, ze w końcu się udało i mamy na kawalerce nowy-stary stół. A wszystko zaczęło się jak zwykle od pomysłu i chęci zaoszczędzenia.

I obiecuję sobie, że... czyli po co są postanowienia noworoczne?

Długo się zastanawiałam czy w ogóle poruszać ten temat. W realizacji planów jestem całkiem dobra, głównie jeśli chodzi o planowanie podróży, czy gromadzenie oszczędności na jakiś konkretny cel. To wynika pewnie z mojego zadaniowego charakteru. Wtedy nie brakuje mi determinacji.

Gorzej jeśli cel dotyczy tylko i wyłącznie mojej skromnej osoby. Wtedy jakimś dziwnym zrządzeniem losu tracę motywację. Mam jej dużo na początku przedsięwzięcia, dużo też jej zużywam, dlatego dość szybko mi jej zaczyna brakować. Tak chyba wygląda przysłowiowy "słomiany zapał".

Czytanie na zawołanie #grudzień

Witam Was wszystkich w końcówce roku. Dopiero co planowałam święta, a już za chwilę przyjdzie żegnać stary, a witać Nowy Rok. Niestety upływ czasu widać najszybciej po dzieciach. Serio. Nie wiem jak to się stało, że Helena lada moment skończy dwa lata. Niesamowite.

Ale dziś nie o tym. Znów, gdy dopadam do klawiatury komputera nieco mnie ponosi i zaczynam znacząco odbiegać od tematu. A dziś chciałam Was znów zaprosić do mojej "czytelni". Ostatnio czytanie to jedno z moich najbardziej ulubionych zajęć. Z książką w reku spędzam każdą wolną chwilę :) Tak już mam, jak się w coś wkręcę to już tak do granic możliwości.

Merry, srery, i inne dupery

Z góry przepraszam za mało elegancki tytuł, ale jak sobie pomyślę w jaki sposób nazwać te wszystkie kurzołapy świąteczne, to właśnie taki opis mi kołacze po głowie. 

Nie żebym cokolwiek do nich miała, uwierzycie mi, że jest wręcz przeciwnie, uwielbiam takie pierdoły. Ale jest tego taka ilość, że nawet Święty Mikołaj miałby dość, tym bardziej jakby oglądał je od listopada.

Ostatnio, przy okazji wpisu o zdrowym egoizmie w święta,  opowiadałam Wam o choince w moim rodzinnym domu. Kto nie widział klika tu.

Czytanie na zawołanie #listopad

Dziś mam dla Was kolejny wpis z serii #czytanie na zawołanie :)

Mam nadzieję, że i tym razem znajdziecie coś dla siebie. Coś idealnego na zimowe, długie wieczory, które wręcz zachęcają do schowania się przed światem z książką w ręku.Dla mnie jest to idealny plan na spędzanie wolnego czasu, którego ostatnio i tak mam niewiele. Dlatego jeśli chcę zresetować głowę, oderwać myśli od spraw dnia codziennego, odpłynąć w zupełnie nowe miejsca, wieczór z książką jest do tego stworzony.


Zdrowy egoizm w Święta czyli czy nadal jestem dobrym człowiekiem?

Już jako dziecko uwielbiałam Święta.  Nie tylko za prezenty pod choinką, które umówmy się - w "moich " czasach nie należały do tych wymarzonych, ale przede wszystkim za atmosferę jaka im towarzyszyła. I choć najczęściej świętom w moim rodzinnym domu brakowało wiele do tych z amerykańskich filmów, to jednak zawsze był szczególny czas.

Nie znaczy Nie

"Nie, nie, nie. Nie to nie. Mówię nie, gdy myślę nie. Czemu więc czytasz NIE jakby NIE było tak." 

To fragment piosenki pt. "Sic" zespołu Hey. Idealnie opisuje to, co chę Wam dzisiaj powiedzieć.