Czy wspomnienie porodu wyblakło? cz. 2

Tak jak obiecałam w poprzednim wpisie, przyszła kolej na ciąg dalszy mojej opowieści z porodówki. Jeśli jeszcze nie czytaliście części pierwsze, zapraszam tutaj


Strajk nauczycieli - mój głos

Wiele się słyszy sprzecznych informacji przy okazji tegorocznego strajku nauczycieli. Polacy, jak zwykle w spornych kwestiach, podzielili się na dwa obozy. Pierwszy z nich staje murem za nauczycielami i popiera wszystkie ich postulaty, okazując tym samym szacunek dla ich pracy i wdzięczność za nią. Drugi z kolei twierdzi, że szkolnej załodze poprzewracało się w szacownych czterech literach i zamiast strajkować powinni zacząć wziąć się da pracy. A gdzie w tym wszystkim jest wspomniany pedagog? Czasami w czarnej - za przeproszeniem - dupie.


Czy wspomnienie porodu wyblakło? cz. 1

Swego czasu uwielbiałam oglądać serial "Gotowe na wszystko". Prześmieszne perypetie bohaterek bawiły mnie niesamowicie. W pamięci utkwił mi szczególnie jeden tekst. jedna z głównych postaci - Gabrielle Solis miała za zadanie uczyć swoją  może dziewięcioletnią córkę w domu. Nie była zachwycona tym pomysłem i w ostrej dyskusji z mężem zapowiedziała, że ta jeszcze nie spłaciła długu za długi i bolesny poród.

Wtedy, jako młoda i wolna dziewczyna, dla której wizja macierzyństwa była bardzo daleka, nie zastanawiałam się zanadto nad tymi słowami. Dlatego zajmę się nimi teraz. Czas nie jest przypadkowy, bo niedawno Helenka miała urodziny,  a co za tym idzie od porodu minęły dwa lata :) 
Jesteście ciekawi, czy po takim czasie wspomnienie porodu blaknie?


Czytanie na zawołanie #marzec

Jak pewnie zauważyliście, w lutym zabrakło wpisu z cyklu "czytanie na zawołanie". Za to w marca udało mi się znaleźć odrobinę czasu na jedno z ulubionych zajęć. Dziś przedstawię Wam trzy propozycje.Dwie z nich to kontynuacja sagi szwedzkiej królowej kryminałów. Jesteście ciekawi? W taki zapraszam. 




Czy to rzeczywiście kwestia organizacji?

Odkąd wróciłam do pracy na pełen etat, cierpię na chroniczny i nieustanny brak czasu. Staram się jak mogę, by jakoś połączyć obowiązki domowe ze służbowymi. Czasami staje na rzęsach, a i to wydaje się za małym poświęceniem. Dlatego nóż w kieszeni mi się otwiera, kiedy słyszę, że wszystko zależy od dobrej organizacji.

Ostatnio pod jednym ze wpisów dostałam komentarz typu "Ty tak na serio z tym brakiem czasu? Mam trójkę dzieci, a znajduje czas dla siebie - to kwestia organizacji".

Własnie to zdanie zmotywowało mnie do napisania tego postu.

O odkrytym przez przypadek sposobie na czyszczenie noska

Helena to nasze pierwsze dziecko. Jako świeżo upieczeni rodzice byliśmy przestraszeni i trochę przewrażliwieni. Wszystko czego nauczyliśmy się o pielęgnacji noworodka podczas zajęć szkoły rodzenia traktowaliśmy bardzo dosadnie. Nie braliśmy w ogóle pod uwagę indywidualnych upodobań naszej córki, które pojawiały się już od początków jej życia. Okazało się na przykład, że wodę woli cieplejszą, a temperaturę w pokoju niższą.


Wiosenne porządki czyli zrób sobie przegląd

Żyjemy w dziwnych czasach. Z jednej strony jesteśmy bardzo odpowiedzialni. Dbamy o własny majątek, co roku ubezpieczamy mieszkania i domy, odnawiamy polisy na życie swoje i naszych bliskich, oddajemy samochód na obowiązkowy przegląd. Z drugiej strony zdarza nam się zapominać o tak podstawowych kwestiach jak własne zdrowie lub bagatelizować sygnały jakie wysyła nam organizm. A przecież lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Dlatego dziś ochoczo i z zapałem przyłączam się do akcji, której głównym hasłem jest #jestembadamsie i #przebadajsienawiosne. 



Rozterki młodej mamy

Po pojawieniu się na świecie dziecka, szczególnie pierwszego, w głowie młodej mamy pojawia się masa myśli, pytań i wątpliwości. Nowa sytuacja jest dla niej wymagająca i bardzo stresująca. Tym bardziej, że odpowiedzi na nurtujące ją pytania są dostępne na wyciągnięcie ręki w stronę chociażby telefonu. Nie zawsze ta wiedza jest prawdziwa, słuszna i potrzebna. Z ogromu informacji, które do internetu może wrzucić dosłownie każdy, czasami ciężko wydobyć te wartościowe. To potrafi namieszać w głowie niejednej kobiecie, tym bardziej tej, która po ciąży i tak ma w niej sieczkę.


Kodeks Młodej Damy czyli kampania społeczna #ADAtoWYPADA

Nam kobietom wolno coraz więcej. Wolno nam się uczyć, głosować i wybrać sobie męża według własnych preferencji. A jednak gdzieś za nami, parę kroków z tyłu, na paluszkach, po cichutku chodzi za nami niczym cień stwierdzenie, że pewnych rzeczy "kobiecie nie wypada". Dlatego  w  tym tygodniu, wraz z innymi wspaniałymi kobietami, które przyłączyły się do akcji Popapranej #ADAtoWYPADA złamiemy kilka stereotypów - bo nosów nie zamierzamy łamać, chyba, że ktoś sobie wybitnie na to zasłuży :) 


Zajęcia z jogi - pierwsze wrażenia

Ostatnio bardzo zaniedbam swój kręgosłup. Skończyło się niestety stanem zapalnym, zastrzykami a w konsekwencji rehabilitacją. Nie ma co się oszukiwać, sama to sobie zafundowałam. Praca siedząca, brak odpowiedniej ilości ruchu, niewłaściwa pozycja przy komputerze, to wszystko nie wpłynęło dobrze na stan mojego kręgosłupa. Prędzej czy później organizm musiał się zbuntować. Uświadomiłam sobie, że przecież jeszcze mam czas na życie z rozmaitymi bólami. Jestem na to zwyczajnie za młoda :) Postanowiłam coś z tym zrobić. Dać sobie chwile wytchnienia i wsłuchać się w potrzeby własnego organizmu. Stąd wziął się pomysł jogi.