zagubienie w kłamstwie

 KOLEJNA CZĘŚĆ POWIEŚCI KATARZYNY GRABOWSKIEJ 


Katarzyna Grabowska pisze swoje powieści w tempie, którego nie powstydziłby się nawet Remigiusz Mróz. Jeszcze emocje nie opadły po części pierwszej, a już częstuje nas kolejna dawką, porządnej, wciągającej historii. Główna bohaterka wraca w właściwym dla siebie stylu, znów z łatwością wpada w coraz to nowe kłopoty, a wokół niej znów pojawiają się osoby, których intencje pozostawiają wiele do życzenia. 

Ta część jest równie dynamiczna co pierwsza. Wartka akcja, nieoczekiwane zwroty i ciekawi bohaterowie, to wprost idealny przepis na fantastyczną książkę. Lecz co potrzeba, by czytelnik z zapartym tchem czekał na kolejną część i z chęcią wrócił do dawnych bohaterów? Nutka tajemnicy i niepewności. A właśnie tak skończyła się pierwsza część czyli "Obca miłość". 

Weronika, głęboko zraniona i porzucona przez przystojnego muzułmanina, nie może dojść do siebie. Wsparciem i ramieniem, na którym może się wypłakać służy jej poznany przy okazji prowadzonego śledztwa policjant. Okazuje się, że mężczyzna jest wnukiem zaprzyjaźnionego z jej dziadkiem notariusz i pamięta ją z dziecięcych lat. Postanawiają razem rozwiązać zagadkę śmierci dziadka, a także pozostałych dziwnych wydarzeń, które miały miejsce w jej otoczeniu. Wracają do Skarbierza, gdzie Weronika postanawia wdrożyć się w funkcjonowanie przetwórni, mając tym samym nadzieję, na odkrycie czegoś, co naprowadzi ją na właściwy trop. 

Niestety wszystkie poszlaki potwierdzają jedynie jej podejrzenia wobec nie tak dawnego ukochanego. To jeszcze bardziej potęguje jej uczucie zranienia i zdrady. Nie wie już komu może ufać i czuje się coraz bardziej samotna. A takim człowiekiem najłatwiej manipulować. Przystojny policjant w trosce o jej bezpieczeństwo wywozi dziewczyna na Pomorze. Mimo, że jej serce nadal jest zamknięte na jakiekolwiek uczucia, odrobina alkoholu, zmysłowa muzyka i odpowiedni nastrój robią swoje i Weronika popełnia kolejny w swym życiu błąd, który swoje konsekwencje będzie miał dopiero w przyszłości. 

Jednak to jej nie jedyne zmartwienie. Do nadmorskiej willi przyjeżdżają jej najbliżsi przyjaciele, między którymi na dobre rozkwitła miłość. Gdy zakochani zatracali się w romantycznym spacerze plażą przy zachodzącym słońcu, pozostawiona samej sobie Weronika pada ofiarą napadu w rąk znanego policji bandziora. W ostatniej chwili na ratunek przybywa  nie kto inny, a Jufus, przystojny muzułmanin, który był głównym powodem jej problemów sercowych. 

I jeśli myślicie, że to już koniec niespodzianek, to jesteście w wielkim błędzie. Okazuje się, że wszystko co do tej pory wiedzieliśmy o głównych bohaterach ma się nijak do rzeczywistości i nie każdy jest tym, za kogo się podaje. Role się odwracają - wrogowie stają się sprzymierzeńcami, a sprzymierzeńcy najgroźniejszymi wrogami. Nic nie wydaje się oczywiste, ciężko oddzielić to, co prawdziwe, a co nie. 

Książkę jak zwykle czyta się wyśmienicie. Nie sposób oderwać się nawet na chwilę. Gdybym miała pod ręką kolejną część, z pewnością nie jedną noc. Pani Kasia potrafi podsycić ciekawość, wprowadzić czytelnika w niezwykłe zawirowania losów bohaterów, z niebywałą łatwością żongluje zdarzeniami i uczuciami, wprowadzając nas w sam środek dziwnych oraz nieprawdopodobnych wydarzeń, których nie można w żaden sposób przewidzieć. To wszystko czyni tę książkę niesamowitą. Z niecierpliwością czekam na kolejną część. 

Jesteście zaintrygowani? Czytaliście pierwszą część? 


Miłego wieczoru!

J. 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza