Długo się zastanawiałam czy w ogóle poruszać ten temat. W realizacji planów jestem całkiem dobra, głównie jeśli chodzi o planowanie podróży, czy gromadzenie oszczędności na jakiś konkretny cel. To wynika pewnie z mojego zadaniowego charakteru. Wtedy nie brakuje mi determinacji.
Gorzej jeśli cel dotyczy tylko i wyłącznie mojej skromnej osoby. Wtedy jakimś dziwnym zrządzeniem losu tracę motywację. Mam jej dużo na początku przedsięwzięcia, dużo też jej zużywam, dlatego dość szybko mi jej zaczyna brakować. Tak chyba wygląda przysłowiowy "słomiany zapał".










