Bieda menstruacyjna...

Choć wydaje się, że żyjemy w bardzo postępowych czasach, są tematy, które nadal u wielu wywołują rumieniec zażenowania. Jednym z nich jest miesiączkowanie. Każda dziewczyna kiedyś tego doświadczy i nie powinno się z tego robić tematu sprawy, tym bardziej, że dotyka ponad połowy populacji. Tym większe moje zdziwienie kiedy przeczytałam, że wiele dziewcząt nadal wstydzi się tego, ze miesiączkuje. Niekiedy jest to spowodowane nie tylko wstydem z samego faktu, lecz wstydem w związku z braku najpotrzebniejszych środków higienicznych. nie spodziewałam się, że w naszym kraju mogą być jeszcze osoby, których zwyczajnie nie stać na zakup choćby najtańszych podpasek. 

Jesteś ważna...


Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. Jedni trochę więcej, inni trochę mniej. Niestety, nasze wewnętrzne dziecko nie zawsze jest tym roześmianym i szczęśliwym dzieciakiem, którego odbicie chcielibyśmy widzieć przeglądając się w lustrze. Czasami niewidoczne rany, których doznajemy w dzieciństwie, potrafią wryć się w nas na stałe, nie pozwalając wewnętrznemu dziecku na późniejsze, dorosłe, szczęśliwe życie. Często jednak nasze wewnętrzne dziecko doskonale wie czego mu brakuje. Wtedy krzyczy, tupie mocno nóżkami i domaga się naszej uwagi. 


Nie ma idealnych ludzi...

 ...TYM BARDZIEJ IDEALNYCH MATEK


Już sam tytuł zdradza temat mojej dzisiejszej pisaniny. Mam nadzieję, że z tego gąszczu słów i liter uda mi się określić co, co mam na myśli, a tym samym nikogo nie urazić. Gdyby jednak mi się to nie udało, co jest wysoce prawdopodobne, bo już czuje w kościach, że temat mnie pochłonie, uprzedzam lojalnie, że próbowałam :)


Słowo na W...

 CZYLI JAK ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM O WOJNIE? 


Jakiś czas, gdy wracałyśmy z przedszkola, Helenka jak zwykle opowiadała mi jak minął jej dzień. W pewnym momencie zapytała : "Mamo, jak się nazywają, Ci którzy walczą z Ukraińcami?". Odpowiedziałam, że Rosjanie i byłam niesamowicie ciekawa skąd w ogóle takie pytanie. Helenka bez namysłu odpowiedziała, że po prostu chciała, żebym jej przypomniała, bo ona wiedziała, ale zapomniała. 

Wiedziałam, że prędzej czy później taka rozmowa musi się odbyć, bo i tak te informacje do niej dotrą. Nie chciałam by ktoś obcy ją wystraszył. Nie ma chyba jednego, sprawdzonego sposobu na to w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem na tak trudne tematy. Każde dziecko jest inne, ma inny próg zrozumienia, strachu i empatii. Jestem jednak zdania, że rozmawiać trzeba. Nawet jak temat jest straszny. 


Moim zdaniem...

CZYLI PRZEMYŚLENIA O SPRAWACH WILEKICH I MAŁYCH 


Ostatnio mam jakiś dziwny czas. Dlatego dziś ekran komputera potraktuje trochę jak kartkę z pamiętnika lub list do Ciebie, mojej przyjaciółki, koleżanki, nieznajomej.

Gdybyśmy spotkały się przypadkiem zapytałabyś co u mnie. A ja odpowiedziałabym z lekkim uśmiechem, że wszystko ok. Przecież mam fajną rodzinę, zdrowe dziecko, zadowalającą prace. Nie ma na co narzekać, więc nie narzekam :) Gdy się oddalisz, chwilę się zamyślę, by sprawdzić, czy rzeczywiście wszystko jest w porządku. 


Korona z głowy nie spadnie...


Mogłoby się wydawać, że pięcioletnia przygoda z macierzyństwem nie daje mi wielkiego prawa do dzielenia się swoimi przemyśleniami, sposobami czy - broń Cię Panie Boże - radami. Mając jedno dziecko, w oczach wielu nadal pewnie jawię się jako nieopierzony kurczak, który jeszcze musi się sporo nauczyć. Jednak, gdy ja patrzę na siebie przez pryzmat własnych doświadczeń, widzę raczej całkiem pokaźną kwokę ;)


Budowa domu cz.2

 CZYLI RUSZAMY Z TYM BAJZLEM

Jak już wiecie z poprzedniego wpisu (link), po wielu miesiącach męki, milionach wyrwanych z głowy włosów - prawie już zresztą siwych i litrach wylanych z bezsilności łez, w końcu dostaliśmy kredyt. Hura, dołączyliśmy do wszystkich tych, którzy na własne życzenie skazali się na 30 lat niewoli :) No dobra, 25 lat, bo na 30 już się nie łapię ze względu na podeszły, (według banku) wiek :) 


Książki nie są tanie...

 CZYLI MOJE SPOSOBY NA OSZCZĘDZANIE 

Ci z Was, którzy są ze mną tutaj od dłuższego czasu, doskonale wiedzą, że uwielbiam czytać. Czytam kiedy tylko mogę, w każdej wolnej chwili, choć tych czasami jest naprawdę mało. Potrafię też czytać wszędzie. W samochodzie, w pociągu, samolocie, na plaży, w basenie, wannie, po prostu wszędzie. Ale jest jedna rzecz dotycząca książek, którą kocham bardziej niż samo czytanie. Choć może to się wydawać dziwne, ale ja kocham książki posiadać. 


Ranking bajek z Netflixa...


Jestem wielką fanką Netflixa. Choć z biegiem czasu kilka rzeczy mnie irytuje, to nadal w piątkowe czy sobotnie wieczory prym biorą filmy i seriale. Wiem, ze brzmi strasznie nudno, ale nic na to ni poradzę, widocznie już przyszedł czas na nudę :) Nie ma na to co prawda wiele czasu, bo gdy ja myślę o jakiejś komedii romantycznej, od razu słyszę dziecięcy głosik proszący o bajkę. Wobec takiego słodkiego argumentu, nie ma mocnych. Dlatego najczęściej wybór pada na filmy animowane lub bajko-filmy, jak zwykła nazywać Helena filmy rodzinne.